Rewitalizacja linii kolejowej Wrocław - Trzebnica

Tutaj rozmawiamy o naszych przewoźnikach autobusowych, PKS, PKP oraz drogach.
    Nieznany Nieznana

Rewitalizacja linii kolejowej Wrocław - Trzebnica

Postprzez Bray » 14 paź 2008, 14:27

Obrazek

Dolnośląskie dworce mają wreszcie nie straszyć
Opublikowano 2008-10-14

Podwrocławskie gminy mają wyremontować na swoim terenie stare dworce kolejowe i wybudować przy nich parkingi dla aut i rowerów. Taki warunek postawił im urząd marszałkowski, jeśli chcą, by dojeżdżał do nich pociąg

Powybijane okna, popisane przez wandali mury, dookoła chaszcze i śmieci - tak na Dolnym Śląsku wygląda wiele dworców kolejowych. Niektóre z biegiem lat popadły w zupełną ruinę i tylko najstarsi mieszkańcy pamiętają, że kiedyś zatrzymywały się przy nich pociągi. Jest jednak szansa, że opuszczone budynki znów zaczną służyć pasażerom.

Urząd marszałkowski chce reaktywować zlikwidowane przez PKP lokalne połączenia kolejowe. Mieszkańcy Trzebnicy i Świdnicy mają dojeżdżać do Wrocławia szynobusami już w połowie przyszłego roku. Ma to być zalążek wrocławskiej kolei aglomeracyjnej, która do 2015 roku powinna objąć także osiem innych kierunków: Oleśnicę, Brzeg, Jelcz-Laskowice, Strzelin, Środę Śląską, Kąty Wrocławskie, Wołów i Oborniki Śląskie.

Urząd sfinansuje przewozy do tych miast. Stawia jednak warunek, że wszystkie gminy na trasie lokalnych pociągów mają przejąć od PKP dworce i je gruntownie wyremontować. Do tego zbudować przy nich parkingi, by z pociągów mogli korzystać także mieszkańcy dalszych miejscowości. Zostawialiby tam swoje auta, zamiast jechać nimi do Wrocławia, jak to robią obecnie. Pozwoliłoby to zmniejszyć korki w mieście.

Świdnica i Trzebnica już przejęły budynki PKP. Problem jest jednak z biedniejszymi gminami, które nie mają środków na kosztowne remonty. - Dworce w Pasikurowicach i Siedlcu są w opłakanym stanie. To praktycznie ruiny - mówi Mariusz Fedzin, zastępca wójta gminy Długołęka. - Remont tych budynków byłby bardzo drogi, zwłaszcza że to pewnie zabytki. Musielibyśmy to zrobić kosztem wcześniej zaplanowanych inwestycji. To niełatwa decyzja. Do tego tam mieszkają ludzie.

Fedzin uważa, że obiekty będą tylko niepotrzebnym obciążeniem dla gmin: - Po co uruchamiać te dworce? Przecież nikt nie będzie się tam bawił w sprzedawanie biletów. Wystarczy ustawić automaty i jakieś zadaszenie. Kto będzie pilnował tych świeżo wyremontowanych budynków, sprzątał w nich? Pociągami jeżdżą normalni pasażerowie, ale też wandale.

Grzegorz Roman, wicemarszałek województwa, uważa, że samorządy powinny wziąć odpowiedzialność za lokalne linie kolejowe: - PKP w Warszawie nie zajmie się stacją w Miękini, a ludzie muszą się przyzwyczaić, że jak coś jest publiczne, to ma wyglądać. Jeżeli nie zapewnimy pasażerom określonego standardu, to nie będą korzystać z pociągów.

Kilka gmin podzieliło tę argumentację. Porozumienie z urzędem marszałkowskim podpisały już: Świdnica, Marcinkowice, Sobótka i Kobierzyce. - Coś trzeba zrobić z tymi dworcami. One nie mogą tak straszyć - uważa Ryszard Pacholik, wójt Kobierzyc. - Już w tym roku ruszymy z drobnymi remontami, zaczniemy wycinkę drzew i krzaków. Obawiamy się wysokich kosztów, ale może uda się zagospodarować część pomieszczeń na mieszkania. Dalibyśmy ludziom przydziały, pod warunkiem że przeprowadzą remonty.

Zdjęcia stacji w Siedlcu i Pasikurowicach:
http://wroclaw.hydral.com.pl/116608,foto.html
http://wroclaw.hydral.com.pl/18453,obiekt.html

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
Avatar użytkownika
Bray
 
Posty: 817
Dołączył(a): 19 maja 2008, 15:32
Lokalizacja: Długołęka

Reklama

    Nieznany Nieznana

Re: Rewitalizacja linii kolejowej Wrocław - Trzebnica

Postprzez Bray » 4 kwi 2009, 15:58

[ Dodano: 4 Kwiecień 2009 ]
Marszałek o kolei:

Zgodnie z Ustawą o Transporcie Kolejowym organizacja kolejowych przewozów regionalnych jest zadaniem własnym Samorządów Województw, realizowanym z ich dochodów własnych. Na terenie województwa dolnośląskiego zadanie to wykonuje zatem Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego.

Prawo przewiduje przejmowanie nieczynnych w ruchu pasażerskim linii kolejowych przez samorządy gminne i powiatowe. Linia Wrocław Zakrzów – Trzebnica stała się własnością Starostwa Powiatowego w Trzebnicy i Gminy Wrocław. Od nich przejął torowisko Samorząd Województwa Dolnośląskiego, który jako pierwszy w Polsce zdecydował się na taki krok. 1 października 2008 r. konsorcjum firm Dolkom i Unitor-B z Wrocławia rozpoczęło modernizację szlaku. Całkowity koszt prac to ponad 11 mln zł, a środki na ten cel w całości zabezpieczył Marszałek Województwa Dolnośląskiego. Dzięki tym działaniom możliwe stało się uruchamianie na nich przewozów realizowanych przy wykorzystaniu taboru zakupionego przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego – lekkich pojazdów szynowych, tzw. szynobusów. Szynobusy zostaną użyczone spółce przewozowej Koleje Dolnośląskie, która jest również własnością samorządu.

Nie jest prawdą, że pociągi będą zaczynały i kończyły biegu na peryferyjnie położonej stacji Wrocław Zakrzów. Zgodnie z ustaleniami dojadą one do centrum Wrocławia. Od stacji Wrocław Zakrzów rozpoczyna się odcinek linii należący do Skarbu Państwa, administrowany przez spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK), a użytkowany przez składy towarowe obsługujące zakłady POLAR.

Następnie na stacji Wrocław Psie Pole nastąpi połączenie z dwutorową, zelektryfikowaną i czynną w ruchu pasażerskim linią Oleśnica – Wrocław Główny.

Częściowo więc torowisko jest własnością samorządu, częściowo pozostaje w użytkowaniu PKP PLK. Na stacji Psie Pole w latach dziewięćdziesiątych zdemontowano urządzenia pozwalające na wjazd pociągu ze strony Trzebnicy w perony pasażerskie stacji, wskutek czego obecnie nie ma możliwości technicznej odprawy pasażerów w tym miejscu. Konieczne porozumienie z PKP PLK ma na celu przywrócenie tej możliwości oraz obsługę ruchu pociągów z i do Trzebnicy zgodnie z zasadami bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Prawdopodobnie pisząc o konieczności przyłączenia linii autor artykułu miał na myśli właśnie tę sytuację. Jednak przez brak precyzji treść stała się niezrozumiała dla czytelnika. Uzgodnienia z PKP PLK zostaną sformalizowane przez mój zarząd w najbliższych dniach.

Całkowitym nieporozumieniem jest stwierdzenie, że przedmiotem negocjacji przedstawicieli samorządów lokalnych jest kwestia rozmieszczenia przystanków na linii. Szlak ten był eksploatowany w ruchu pasażerskim od 1886 do 1991 roku, zatem przystanki na trasie są rozmieszczone od 123 lat! Przystanek osobowy w sieci kolejowej to nie przystanek autobusowy, któremu wystarczy słup na poboczu drogi. W skrajni torów musi znajdować się odpowiedniej długości krawędź peronowa, stosownie oznakowana i wyniesiona na regulowany odrębnymi przepisami poziom ponad główkę szyn. W ramach prac remontowych na linii istniejące krawędzie peronowe zostaną oczyszczone i oznakowane. Przedmiotem negocjacji może być tylko kwestia, czy dany kurs pociągu się na przystanku zatrzyma, czy nie.

Aby w jak najlepszym stopniu dostosować funkcjonowanie linii kolejowej do potrzeb mieszkańców, osobiście zachęcam do wspólnego działania samorządowców z gmin, przez które biegnie linia kolejowa. W tym właśnie celu odbyło się spotkanie, o którym pisze autor tekstu, a podczas którego omówione zostały problemy zagospodarowania nieruchomości zlokalizowanych wokół linii. Gmina Długołęka zobowiązała się do uprzątnięcia terenów bezpośrednio przyległych do linii kolejowej, natomiast gmina Trzebnica przedłożyła do akceptacji projekt dotyczący zagospodarowania terenu dworca kolejowego. W Trzebnicy wciąż pozostaje problem opuszczenia terenów stacji przez działającą tam hurtownię budowlaną. Ponadto przedstawiciele gmin sąsiadujących z linią kolejową zobowiązali się do opracowania tematów promocji i atrakcji turystycznych swojego regionu oraz zlokalizowania tzw. niebezpiecznych miejsc związanych z ruchem pieszym i samochodowym.

Informacja o uruchomieniu przewozów na linii od 1 września 2009 roku wprowadza opinię publiczną w błąd. Osobiście zabiegam od dłuższego czasu, aby gmina Trzebnica - będąca właścicielem terenów stacji kolejowej - uporządkowała teren stacji kolejowej. W moim przekonaniu szybkie negocjacje z PKP PLK oraz z gminą Trzebnica i skuteczne wykonanie ustalonych prac przez kolej i gminę dają możliwość uruchomienia pociągów już w czasie tegorocznych wakacji.

Z poważaniem,

Marek Łapiński
Marszałek Województwa Dolnośląskiego
Strona miejscowości Długołęka - mojadlugoleka.blogspot.com
Avatar użytkownika
Bray
 
Posty: 817
Dołączył(a): 19 maja 2008, 15:32
Lokalizacja: Długołęka

    Nieznany Nieznana

Re: Rewitalizacja linii kolejowej Wrocław - Trzebnica

Postprzez Bray » 18 sie 2009, 09:27

Szynobus z Wrocławia do Trzebnicy pojedzie, ale później

To już pewne. Mimo obietnic marszałka Marka Łapińskiego, od 1 września nie ruszą szynobusy, które miały wozić ludzi na trasie Wrocław - Trzebnica.
- Nie wyraziły na to zgody Polskie Linie Kolejowe - tłumaczy Agnieszka Zakęś, dyrektor departamentu infrastruktury w urzędzie marszałkowskim.

Dlaczego? Na trzech odcinkach tej linii wciąż jeszcze trwają remonty. - Zanim nie zakończą się roboty we wszystkich trzech miejscach, żadne dodatkowe pociągi nie będą w stanie przejechać tą trasą - podkreśla Krzysztof Łańcucki, rzecznik prasowy Polskich Linii Kolejowych.
Teraz roboty są prowadzone na odcinku Wrocław- Psie Pole - Wrocław-Zakrzów i przy przebudowie stacji Wrocław-Psie Pole. Ale tu akurat prace mogłyby się skończyć we wrześniu.

Na pewno finału nie będzie przy remoncie mostu kolejowego nad rzeką Widawą: między Sołtysowicami a Psim Polem . Do grudnia nie skończy się także remont na odcinku Grabiszyn - Wrocław Główny.

- To wielka szkoda. Liczyłem na to, że szynobusy ruszą i będę mógł nimi jeździć z moich Pawłowic na Dworzec Nadodrze, żeby się tam przesiąść w tramwaj nr 7 i szybko dojechać do pracy - mówi Tomasz Paszko, mieszkaniec Pawłowic, który codziennie dojeżdża do pracy na Krzyki.
Dlaczego zarząd województwa, wiedząc o remontach planowanych przez PKP, obiecywał, że na trasę Wrocław - Trzebnica wyjedziemy we wrześniu?

- Ta linia miała być potraktowana przez PKP PLK jako priorytetowa - wyjaśnia wicemarszałek Zbigniew Szczygieł. - Odmową jesteśmy zaskoczeni. Cieszymy się jednak, że PLK robi remonty - zaznacza.
Jedynym pocieszeniem jest to, że wprowadzenie szyno-busów na tę trasę będzie możliwe dopiero w połowie grudnia, kiedy zacznie obowiązywać nowy rozkład jazdy.

- Wtedy powinny się już zakończyć naprawy na wszystkich trzech odcinkach i nie będzie przeszkód, żeby uruchomić dodatkowe połączenia na tej linii - przekonuje Łańcucki.
Ale pasażerowie będą musieli uzbroić się w cierpliwość przez kolejne 5 miesięcy.

http://polskatimes.pl/gazetawroclawska/ ... ,id,t.html
Strona miejscowości Długołęka - mojadlugoleka.blogspot.com
Avatar użytkownika
Bray
 
Posty: 817
Dołączył(a): 19 maja 2008, 15:32
Lokalizacja: Długołęka

    Nieznany Nieznana

Re: Rewitalizacja linii kolejowej Wrocław - Trzebnica

Postprzez Bray » 17 wrz 2009, 13:52

Obrazek
Pojedziemy szynobusem do Trzebnicy za 5 zł
Magda Nogaj
2009-09-15, ostatnia aktualizacja 2009-09-15 17:25

Mieszkańcy Trzebnicy i okolic, którzy codziennie dojeżdżają do pracy we Wrocławiu, wreszcie będą mogli uniknąć stania w korkach. Od niedzieli po blisko 20 latach przerwy wraca połączenie kolejowe Wrocław - Trzebnica.

Dotąd trzebniczanie nie mieli innego wyjścia, jak każdego rana tłoczyć się na rozkopanej, bo właśnie remontowanej drodze krajowej nr 5 Poznań - Wrocław. Teraz, jeśli ktoś nie musi korzystać w pracy z samochodu, będzie mógł przesiąść się do wygodnych szynobusów.

Na trasie Trzebnica - Wrocław uruchomione zostanie pierwsze połączenie Dolnośląskiej Kolei Dojazdowej. Na tym odcinku pociągi pasażerskie nie kursowały od 1990 roku. Drewniane podkłady kolejowe z lat 60. prawie w stu procentach były już spróchniałe. W kilku miejscach złomiarze rozkradli też fragmenty torów. Trzeba było usunąć wszystkie usterki. Przy okazji poprawiona została geometria szyn, dzięki czemu pociągi będą mogły przejechać po nich już nie z prędkością 50, ale 70 km/h.

Remont kosztował prawie 12 mln zł i trwał osiem miesięcy.

Niestety przejazd z Trzebnicy do Wrocławia zajmować będzie nadal aż 55 minut. - Szynobus będzie się zatrzymywał na stacjach Brochocin, Pierwoszów-Miłocin, Siedlec, Pasikurowice, Ramiszów, Zakrzów, Psie Pole, Sołtysowice, Nadodrze, Mikołajów i na Dworcu Głównym - wylicza Marta Libner, rzeczniczka urzędu marszałkowskiego.

Pierwszy pociąg na tę trasę wyjedzie w niedzielę. Na początku w dni powszednie będzie sześć kursów dziennie. Z Trzebnicy o godz. 6.50, 10.15 i 17.32. Z Wrocławia o 5.20, 9.05 i 15.45. W niedzielę będą dodatkowe pociągi - z Trzebnicy o 13.35, a z Wrocławia o 11.45.

- Od połowy grudnia wprowadzimy dodatkowe dwa szynobusy, by kursowały częściej - mówi Libner. - Na tej trasie jeździć będą bardzo nowoczesne pojazdy z klimatyzacją.

Bilet kosztować będzie od 1 do 5 zł, w zależności od tego, jak długi odcinek zamierzamy pokonać. Kupować go będziemy u konduktora. Urząd marszałkowski zapowiada, że wkrótce wprowadzi też bilety miesięczne.

Jadąc pociągiem, oszczędzimy sobie nerwów, bo nie będziemy musieli stać w korkach. Jednak poświęcenie prawie godzinny na to, by przejechać nieco ponad 20 km, może odstraszyć pasażerów. Nawet autobus PKS jedzie o pięć minut krócej.

- Od Dworca Głównego po Psie Pole wciąż trwa remont torów. Na moście nad Widawą jest tylko jedna nitka - mówi Andrzej Ciechowicz z Kolei Dolnośląskich. - Pociąg musi też zwalniać przed każdym przejazdem kolejowym. Jednak spółka Polskie Linie Kolejowe obiecała, że zabezpieczy je szlabanami. Jest więc szansa, że pod koniec roku pociągi pojadą szybciej.
Strona miejscowości Długołęka - mojadlugoleka.blogspot.com
Avatar użytkownika
Bray
 
Posty: 817
Dołączył(a): 19 maja 2008, 15:32
Lokalizacja: Długołęka


Powrót do Komunikacja



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników