Śliwice: czekają na kościół

    Nieznany Nieznana

Śliwice: czekają na kościół

Postprzez Bray » 15 lip 2008, 13:20

Z cyklu 50 dni dookoła Wrocławia

Śliwice: czekają na kościół

Mieszkańcy podwrocławskich Śliwic nie chcą już modlić się w dawnej rzeźni. Czekają na prawdziwą świątynię. Kaplica w Śliwicach jest w opłakanym stanie. Zupełnie nie przypomina miejsca kultu. Ściany są tylko do połowy otynkowane. Wyżej straszą wyszczerbione cegły. Całość wygląda jak rudera, która lada chwila może się zawalić. Przed laty działała tu wiejska rzeźnia. W przylegającym budynku swoją siedzibę ma firma cateringowa.

O tym, że w byłej rzeźni można się pomodlić, świadczy jedynie drewniany krzyż stojący obok. Na dodatek w kapliczce jest bardzo mało miejsca - nie wystarcza go dla wszystkich wiernych. Msze święte odbywają się tu tylko co dwa tygodnie i to w soboty.
- A w pozostałe niedziele na nabożeństwa musimy jeździć do Kiełczowa lub Brzeziej Łąki, bo tam są kościoły - mówi Jan Bujak, mieszkaniec wioski. - Takie dojazdy nie są proste, bo przecież nie każdy ma własny samochód - dopowiada.

Szansa, że kościół w Śliwicach powstanie, jest. Jak duża? Nie wiadomo. Na razie nie są znane żadne szczegóły. Wiadomo jedynie, że ewentualna budowa świątyni na pewno nie rozpocznie się w tym roku.
- Rozpoczęcie budowy w ciągu najbliższych miesięcy jest niemożliwe - przyznaje Mirosław Duda, sołtys Śliwic, a jednocześnie przewodniczący rady gminy.
Zdaniem sołtysa Dudy budowa nowego kościółka to bardzo droga inwestycja. Nawet kilkaset tysięcy złotych kosztowałaby prosta, drewniana konstrukcja.
- Lepiej wykonać kapitalny remont budynku obecnej kapliczki - uważa. - To i tak będzie kosztowało około 30 tysięcy złotych.
Jeśli jednak mieszkańcy uprą się na zupełnie nowy budynek, będzie można go postawić najwcześniej za dwa lata. Ksiądz proboszcz Henryk Wachowiak z kościoła pw. św. Mikołaja w Brzeziej Łące (to do tej parafii należą Śliwice) mówi, że właśnie wtedy taka świątynia mogłaby powstać. - Trzeba mieć wiarę, że się uda.
Wiele również zależy od postawy samych mieszkańców. Nikt nie ukrywa, że budowę przyspieszą składki, które zgromadzą wierni śliwiczanie.

Ziemia czeka
Wieś nie jest jeszcze odkryta przez wrocławian. Co prawda kilkanaście nowych domków jednorodzinnych już stanęło, a kolejne są właśnie budowane, ale miejsca jest jeszcze bardzo wiele.
Ceny działek nie należą do najwyższych. W pobliskim Kiełczowie dochodzą nawet do 400 złotych za metr kwadratowy. A tutaj jest znacznie taniej - grunt o powierzchni 1000 mkw można kupić za 250 tysięcy zł. Działki są na obrzeżach wioski, ale ta jest tak niewielka, że i stamtąd będzie blisko choćby do miejscowych sklepów. Brakuje jednak nowych, gotowych domów na sprzedaż.

Brakuje gotówki
Przez całą wioskę biegną asfaltowe drogi. Co ciekawe, nie ma w nich dziur czy kolein. Oczywiście są też takie ulice, które nie mają jeszcze porządnej nawierzchni, więc latem jest tam pełno kurzu, a jesienią trzeba brodzić w błocie. Wszystko dlatego, że to zupełnie nowe drogi, przy których dopiero niedawno powstały domki jednorodzinne. Niestety, gmina w najbliższym czasie nie planuje wylania asfaltu w tych miejscach. Ale nie oznacza to, że już zawsze uliczki będą przypominały bagna.
- Wszystko zależy od pieniędzy, którymi będziemy dysponować - tłumaczy przewodniczący rady gminy Mirosław Duda.
- Jeśli w rezerwie budżetowej zostaną odpowiednie pieniądze, na pewno drogi doczekają się utwardzonej nawierzchni - zapowiada Duda.
W Śliwicach, jak w większości wsi, problemem jest również brak kanalizacji. I pewne jest, że rury nie zostaną położone w miejscowości w najbliższych latach. Najbardziej prawdopodobny termin, to dopiero 2012 rok.

Powolny remont
Na obrzeżach Śliwic stoi klasycystyczny pałac. Powstał na początku XVI wieku. Później wielokrotnie był przebudowywany. Do końca II wojny światowej mieszkał w nim niemiecki graf. W jego władaniu były nie tylko Śliwice, ale i Piecowice.
W czasie wojny przymusowo pracowało tam wielu Polaków. Po wojnie pałac powoli popadał w ruinę. Stanowił cześć PGR-u. Wprowadziły się do niego polskie rodziny. I każdy przerabiał przydzielone mu komnaty tak, jak chciał.
Obecnie gmach jest już w rękach prywatnych. Właściciel powoli go remontuje. Wszystko odbywa się pod okiem wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Po remoncie pałacu być może przyjdzie czas na odnowienie parku nieopodal. Kiedyś wizytówka Śliwic, dziś zarośnięty chaszczami.

Marcin Torz - POLSKA Gazeta Wrocławska
http://wroclaw.naszemiasto.pl/w_50_dni_dookola_wroclawia/specjalna_artykul/650208.html?g=2971
Strona miejscowości Długołęka - mojadlugoleka.blogspot.com
Avatar użytkownika
Bray
 
Posty: 817
Dołączył(a): 19 maja 2008, 15:32
Lokalizacja: Długołęka

Reklama

    Nieznany Nieznana

Re: Śliwice: czekają na kościół

Postprzez Biały » 9 sie 2008, 15:01

no, wierni mieszkańcy Śliwic z całym szacunkiem chceta kościoła to do roboty a pieniążki dla ojca proboszcza i będzieta mieli gdzie się modlić ( mnie w szkole uczyli że Bóg jest wszędzie) dobrze że mi już anatema nie grozi :D:D:D
Avatar użytkownika
Biały
 
Posty: 519
Dołączył(a): 8 lip 2008, 16:14

    Nieznany Nieznana

Re: Śliwice: czekają na kościół

Postprzez LOLO » 8 paź 2008, 18:36

Do ojca rydzyka stym :-P
LOLO
 
Posty: 9
Dołączył(a): 29 wrz 2008, 18:23


Powrót do Śliwice



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników